Nowoczesna Szkoła

Nowoczesna Szkoła

  • Jakie mogą być przyczyny nieudolności obecnego systemu szkolnictwa?
  • Jakich rozwiązań technologicznych i logistycznych potrzebują polskie szkoły?
  • Jakie zmiany w podejściu do zawodu nauczyciela powinny nastąpić w społeczeństwie?

 

Panujący obecnie system szkolnictwa w Polsce stworzony został w innym czasie (można by rzec- w innym świecie) i dla innych ludzi. W efekcie tego, jest nieefektywny i niedostosowany do jego dzisiejszych „klientów”: dzieci i młodzieży, którzy rozwijają się równie szybko i wielopłaszczyznowo jak otaczająca je rzeczywistość. Jest to, jak myślę, fakt powszechnie znany. Innym takim faktem jest niechęć ludzi do zmian przyzwyczajeń i utartych schematów, oferujących pozorne bezpieczeństwo i pozostawanie w strefie komfortu.

Mimo wszystko, nieśmiałość i nieudolność zmian postępujących w szkolnictwie publicznym w Polsce wydaje się być zaskakująca. Tymczasem kryzys ustawicznie się pogłębia.

Czas więc na chwilę oderwać się od brutalnej, szarej rzeczywistości i trochę pomarzyć. Zacznijmy od dolnego szczebla drabinki edukacyjnej, a więc nauczania początkowego w szkole podstawowej. Oto, jak oczami wyobraźni widzę idealną szkołę drugiej dekady XXI wieku.

Po pierwsze, widzę mądrze wykorzystywaną technologię: nowoczesne sale lekcyjne, odpowiednio przestrzenne i oświetlone, z kącikami relaksacyjnymi, wyposażone w panele pochłaniające nadmiar decybeli. Rzutniki, tablice interaktywne i tablety są koniecznością, gdyż od digitalizacji życia nie uciekniemy. Równie ważne jest jednak przeciwdziałanie negatywnym jej konsekwencjom, a więc zwiększenie priorytetu przedmiotów rozwijających inteligencję społeczno- emocjonalną: plastyki, muzyki, etyki, wychowania fizycznego. Matematyka czy język polski wcale nie powinny być ważniejsze od sztuki!

Ponadto, proponuję likwidację brutalnych, wrzeszczących dzwonków i schematycznych bloków zajęciowych: nauczyciel wychowawca, mając do dyspozycji pewien okres czasu, sam decyduje kiedy dzieci odpoczywają, a kiedy i nad czym pracują. Poza zwiększeniem elastyczności zajęć rozwiązuje to problem panującego na przerwach nadmiernego hałasu i chaosu.

„Last, but not least”, widzę zmotywowaną i profesjonalną kadrę. Wiąże się to z ustanowieniem wyższych wymagań wobec kandydatów (którzy na odpowiednie stanowiska dostawaliby się w drodze konkursów), ale również zwiększeniem płacy i statusu społecznego zawodu nauczyciela. Przypomnijmy sobie, jak postrzegano nauczycieli w okresie antycznym, średniowiecznym, czy nowożytnym. Czyżby w czasach łatwo i ogólnodostępnej wiedzy funkcja pośrednika stała się tak niepotrzebna, że można odsunąć ją na margines? Oczywiście jest to temat głęboki niczym studnia, nadający się na poświęcenie mu oddzielnego artykułu.

Ponadto wzrosnąć powinna świadomość, jak wymagający jest zawód nauczyciela nie tylko pod względem umysłowym, ale również fizycznym (praca w hałasie, stres i wyczerpanie spowodowane opieką nad dziećmi). Dotychczasowy model nauczania dwudziestu – trzydziestu dzieci jednocześnie wydaje się być mało realistyczny – niemalże niemożliwym jest, aby efektywnie współpracować z tak dużą grupą. Dlatego dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie do klasy nauczyciela wspomagającego („Teaching assistants” zatrudniani są m.in. w Wielkiej Brytanii), który pomagałby osobie prowadzącej lekcję. Wiadomo jednak, że byłoby to trudne chociażby ze względów finansowych – w Polsce następuje coraz większa redukcja etatów dla nauczycieli, a nie ich tworzenie. Klasy mniejsze liczebnie mogłyby okazać się dobrą zmianą – dzieci uczyłyby się szybciej, a nauczyciel pracowałby w bardziej komfortowych warunkach. Prawdopodobnie byłoby to trudne pod względem organizacyjno-logistycznym, ponieważ większość szkół w Polsce posiada sale przeznaczone dla około trzydziestu osób i byłoby trudno stworzyć warunki do pracy dla większej ilości grup pracujących w tym samym czasie, jednak jest to pomysł do rozważenia na przyszłość – być może architektura nowoczesnej szkoły powinna zostać zmodyfikowana.

To tylko kilka małych pomysłów, kropla w morzu potrzeb polskiej (i nie tylko!) edukacji. Zdaję sobie sprawę że realizacja wielu z nich może być z praktycznych powodów trudna, lecz od czegoś trzeba przecież zacząć. A jakie jest Wasze zdanie? Jak wygląda Wasza idealna szkoła? Czekam na komentarze.

autorzy: Daniel Fiłatow i Emilia Pawłowska
2015-03-28T09:16:44+00:00 Marzec 28th, 2015|Lingua Innowacje NEW|
//