Gamifying education

Gamifying education

Czytaj i dowiedz się:

  • Jakie są korzyści z zastosowania gier do uczenia się (i nauczania!) języków obcych?
  • Co sprawia, że grywalizacja działa?
  • Lepiej eliminować braki, czy skupiać się na silnych stronach?

Motywację do zabawy przełóż na motywację do nauki

 

Wykorzystywanie gier w nauczaniu języków obcych jest (lub przynajmniej być powinno) szeroko rozpowszechnione na wszystkich poziomach edukacji i we wszystkich grupach wiekowych. Korzyści płynące z tego rodzaju aktywności to m.in. zwiększenie atrakcyjności procesu nauczania, angażowanie emocji (rywalizacja, radość ze zwycięstwa), stymulacja rozwoju zdolności społecznych oraz komunikacyjnych. Z tego względu stanowią one niezbędny element procesu nauczania. Czemu jednak nie pójść krok dalej i nie zastosować motywu gry jako głównej struktury całego procesu, a nie tylko jego elementów? Wystarczy jedynie zastanowić się, co sprawia, że tak chętnie sięgamy po gry wideo, a następnie przełożyć to na rzeczywistość szkolną.

Niedawno natknąłem się w Internecie na bardzo ciekawy film grupy Extra Credits: Gamifying Education

Autorzy dostrzegają w nim różnicę pomiędzy rodzajem motywacji obecnym w grach wideo, a tym, który kieruje uczniami w przeciętnej szkole. Istota atrakcyjności gier polega na wywoływaniu wrażenia sukcesu i rozwoju, poczucia, że poświęcone przez nas czas i energia skutkują zawsze wymiernymi korzyściami. Tego typu pozytywna gratyfikacja stoi niestety w opozycji do szkolnego systemu oceniania, gdzie poziomem docelowym jest wysoka ocena na świadectwie, która często jednak nie stanowi odzwierciedlenia włożonych starań. W efekcie, uczniowie zamiast świadomości wchodzenia po metaforycznej drabinie sukcesu, odczuwają strach przed spadkiem z tej drabiny: otrzymaniem negatywnej oceny, doznaniem porażki.

Każdy uczeń ma swoje mocne strony – wykorzystuj je!

 

Jak wdrożyć te idee w lekcji języka obcego? W nauczaniu początkowym wydaje się to dość proste – wystarczy zamiast ocen stosować nagrody w rodzaju naklejek motywacyjnych. Problem pojawia się na następnych szczeblach edukacji, jednak i tu istnieje dla nauczycieli spore pole do popisu.

Priorytetowa wydaje się być indywidualizacja nauki. Każdy uczeń posiada inne tempo pracy, na każdego też działają inne metody. Czasem warto ustawić niektórym „niższy poziom trudności”, starajmy się więc nagradzać za włożony wysiłek, nie tylko za obiektywnie mierzalne efekty.

Planujmy lekcje opierając się na silnych stronach naszych uczniów: zwiększy to ich wiarę w siebie, bez której o sukces w nauce języka obcego jest niezwykle ciężko.

Jeśli nawet w praktyce niemożliwe jest zrezygnowanie z kilkustopniowego systemu oceniania na rzecz rosnącego „paska doświadczenia” (jak proponują członkowie grupy Extra Credits), każdej ocenie powinna towarzyszyć informacja zwrotna z uwzględnieniem postępu, jaki osiągnął uczeń, oraz wyznaczeniem zadania do wykonania na najbliższy czas (niczym w typowych grach typu RPG). Po co komu rubryki zapisane nic nieznaczącymi cyframi? Nie idźmy na ilość, lecz na jakość.

Popełnianie błędów to element nauki

 

Niezwykle ważne jest również nauczenie odpowiedniego podejścia do popełnianych błędów, które należy traktować nie jako osobiste porażki, lecz jako nieodłączne elementy nauki. Pamiętajmy, kto nie popełnia błędów, nie idzie naprzód, a stworzenie przez ucznia zdania typu „she goed to school” świadczy jedynie o kreatywnym zastosowaniu nabytej wcześniej konstrukcji. Ponadto, sukces w grach odnoszą tylko osoby, które uczą się na własnych błędach.

Gry nie tylko edukacyjne

 

No i wykorzystujmy dalej gry, mając jednocześnie na uwadze, że nie jesteśmy ograniczeni do wykorzystywania gier typowo dydaktycznych. Dzięki odrobinie chęci i kreatywności możemy zaadaptować wiele popularnych gier towarzyskich, takich jak Dixit czy Tribond. Wykorzystujmy growe zainteresowania naszych uczniów: niech przygotowują projekty oraz koła dyskusyjne dotyczące ich ulubionych gier. Stwórzmy wspólnie z uczniami w Minecrafcie krainę języka angielskiego. Przygotujmy konkurs z nagrodami dla najciekawszej rozmowy z angielskim chat botem. Jedyne, co nas ogranicza, to wyobraźnia. A ta, jak wiadomo, granic nie ma.

autor wpisu: Daniel Fiłatow
2015-04-10T12:52:32+00:00 Kwiecień 10th, 2015|Lingua Innowacje NEW|0 komentarzy

Zostaw komentarz

//