Rola nauczyciela

Rola nauczyciela

W tym artykule przeczytasz o:

  • różnicy pomiędzy obecnym w edukacji szkolnej podejściem do sposobu przyswajania wiedzy przez mózg, a stanem faktycznym
  • rewolucyjnej metodzie nauki poprzez SOLE (Self Organized Learning Environment)
  • nowych oczekiwaniach i nowej roli nauczyciela we współczesnym świecie

Gdy porównamy profil przeciętnego nauczyciela z początku XX wieku, oraz takiego z wieku XXI, na dobrą sprawę nie znajdziemy wielu różnic. Z wyjątkiem zmiany podejścia do dyscyplinowania na bardziej humanitarne, generalnie idea nauczyciela jako źródła i przekaźnika wiedzy dla biernych w większości przypadków słuchaczy pozostała raczej niezmieniona. Kiedy uświadomimy sobie, jak bardzo przez ostatnie stulecie zmienił się świat, oraz jak nieznaczne zmiany poczyniono w tym czasie w systemach edukacji, zdamy sobie sprawę z absurdu i negatywnych konsekwencji, jakie niesie ze sobą tego rodzaju dychotomia.

Interakcja lepsza niż wykład

 

U podnóża obecnego, archaicznego systemu edukacji stoi założenie, że mózg uczy się poprzez wchłanianie podawanych mu informacji. Tymczasem o wiele bardziej prawdopodobne jest że, jak zaznacza Marzena Żylińska w Psychologii w Szkole (2(43)/2014), najefektywniej uczymy się nowych umiejętności poprzez samodzielne doświadczenia i interakcję z otaczającym nas światem. Jak bardzo brakuje samodzielności i interakcji z otoczeniem na standardowej lekcji języka obcego, wie chyba każdy z nas.

Przykład, kiedy nauka bez nauczyciela okazała się skuteczna

 

Co ciekawe, pojawiały się już w ostatnim czasie próby zmiany tej niekorzystnej sytuacji. Jednym z najbardziej interesujących pomysłów jest projekt SOLE (Self Organised Learning Environment), zainicjowany przez Sugata Mitrę (zainteresowanych odsyłam do jego fascynującego wystąpienia na konferencji TED). Opisuje on, jak chcąc nauczyć języka angielskiego dzieci z krajów odciętych od cywilizacji (a tym samym, formalnej edukacji), zamontował komputery i monitory w różnych miejscach publicznych, po czym pozostawił je bez nadzoru, tak, aby dzieci i młodzież miały do nich wolny dostęp. Komputery zostały podłączone do Internetu i wyposażone w angielskojęzyczny software, a dzięki specjalnej aplikacji dzieci mogły łączyć się na wideorozmowy z angielskojęzycznymi native speakerami (co warto zaznaczyć, osoby te nie były ani nauczycielami, ani naukowcami!). Ku zdziwieniu badacza, po kilku miesiącach wielu uczestników eksperymentu osiągnęło komunikacyjny poziom posługiwania się językiem angielskim. Całkowicie poprzez eksperymentowanie oraz społeczną interakcję w grupie, bez jakiegokolwiek nadzoru czy pomocy.

Nauczyciel nadal potrzebny  – tylko jego rola ulega zmianie

 

Jak przenieść wnioski z eksperymentu na grunt naszej „cywilizowanej” edukacji? Na pewno powinniśmy zapomnieć o roli nauczyciela jako głównego źródła zdobywanej wiedzy, a oswoić się z jego funkcją jako osoby wprowadzającej uczniów w świat zdobywania wiedzy i umiejętności poprzez zapewnienie odpowiednich warunków początkowych. Czy powinniśmy jednak pozbyć się go zupełnie?

Moim zdaniem nie. Po pierwsze, o ile Vygotsky miał prawdopodobnie rację pisząc o znaczeniu strefy najbliższego rozwoju (ZPD –  Zone of Proximal Development) w procesie nauki, nie wszyscy uczniowie są w stanie efektywnie pracować w grupie. Indywidualiści, introwertycy oraz osoby z różnych względów niedostosowane społecznie, potrzebować będą specyficznego wsparcia: intelektualnego, motywacyjnego, bądź emocjonalnego (niedojrzałość emocjonalna to problem wciąż nasilający się). Po drugie, angażowanie rozwoju mózgu poprzez zadawanie odpowiednich pytań i stawianie odpowiednich problemów do rozwiązania wydaje się nieodzowne. Po trzecie, wydaje mi się że nauczyciel, jako swoisty ekspert dydaktyk/psycholog, powinien nadać procesowi uczenia się przynajmniej ogólny kierunek, tak aby zmaksymalizować korzyści z poświęconego nauce czasu oraz uchronić swoich uczniów przed koniecznością tzw. rozbijania niewidzialnych ścian. Nawet, jeśli pozwolimy na pewnego rodzaju chaos w klasie, musi być to chaos kontrolowany.

Indywidualizm, praca projektowa, kreatywność i krytyczne myślenie- oto słowa klucze, które powinny być niczym drogowskazy dla nowoczesnego nauczyciela języków obcych. Nauczyciela – obserwatora, inicjatora, kontrolera i partnera (bądź opiekuna), niekoniecznie wszechwiedzącego mentora.

—————————–

Źródło ikony wpisu: R Joanne / Source / CC BY-NC-ND
autor: Daniel Fiłatow.
2015-07-29T18:50:33+00:00 Kwiecień 26th, 2015|Lingua Innowacje NEW|
//