Jak radzić sobie z chaosem informacyjnym w mediach?

Jak radzić sobie z chaosem informacyjnym w mediach?

Aktywność społeczeństwa obywatelskiego jest szczególnie widoczna w ostatnich tygodniach w postaci marszów poparcia dla rządu oraz demonstracji w obronie demokracji. To dowodzi że prawa do zgromadzeń, do wolności słowa są wykorzystywane przez obywateli państwa polskiego. Co jednak z prawem do informacji i dostępu do niezależnych mediów? W końcu obywatel zainteresowany polityką, powinien być dobrze poinformowany w kwestiach publicznych.

6962939929_bbeb972e9b_h

Wprowadzenie

.

Pisze ten artykuł, obserwując uważnie scenę polityczną od czasów ostatnich wyborów. Zależało mi wówczas, aby dokonać świadomego wyboru przy oddaniu głosu. Tematyka polityki wciągnęła mnie na dobre, toteż od tego czasu spędzam dużo czasu, czytając artykuły o bieżących zdarzeniach, oglądając serwisy informacyjne oraz wideoblogi. Wypełniam w ten sposób obywatelski obowiązek patrzenia władzy na ręce, jako jeden z reprezentantów narodu, który jest suwerenem Rzeczpospolitej Polski. (Art.4 ust.1 Konstytucji- władza zwierzchnia należy do narodu).

Jednak będąc świadomi wartości rzetelnej i uczciwej informacji, zaprezentowanej z perspektywy faktów, nie możemy zdawać się na naiwną wiarę, że wszystko, co mówią w mediach to prawda objawiona. Oczywiście konstytucja gwarantuje nam wolność oraz niezależność prasy i innych środków masowego przekazu (art.14 Konstytucji), ale powiedzmy sobie szczerze: Czyż nieraz nie byliśmy świadkami rozbieżności między teorią a praktyką? W tym artykule postaram się w sposób apolityczny, przedstawić swoje postrzeżenie i przemyślenia. Zdaje się z tego sprawę, że będzie to sprawa bardzo trudna, zatem w sytuacji, kiedy nie będę w stanie przestawić faktów i tylko faktów, będę zaznaczał, że jest to moja własna opinia.

Najważniejszym celem tego artykułu, będzie przestawienie sposobu, jak radzić sobie z chaosem informacyjnym, w obliczu sprzecznych informacji na ten sam temat, pojawiających się różnych mediach.

Zauważyłem, ze opinię o sprawach bieżących dotyczących miedzy innymi sporu o Trybunał Konstytucyjny są mediach skrajnie różne. Jedne media nie przebierając w słowach, mówią wprost o „zamachu partii rządzącej na demokracje”, inne mówią o „odrywaniu od koryta” poprzedniej koalicji rządzącej czy nawet o dekomunizacji, a jeszcze inni mówią o wojnie polsko-polskiej, sprowokowanej przez gangi partyjne rządzące III RP. Jak się tu zorientować, nawet nie tyle kto ma rację, ale gdzie leży prawda, najlepiej odzwierciedlająca rzeczywistość? Bo jeśli szukacie tej absolutnej…zapomnijcie.

Tylko od czego zacząć?

.

Krok pierwszy: poznaj siebie!

.

Dziwne? Mamy przecież poznać fakty dotyczące bieżących wydarzeń, a tu okazuje się, że trzeba szukać informacji o sobie?

Właśnie tak! Wynika to faktu psychologicznego, iż nasza percepcja jest subiektywna, zależna od naszych doświadczeń, uznawanych wartości i światopoglądu. Rożni ludzie inaczej interpretują te same informacje. W odbiorze wiadomości z zewnątrz nasza percepcja, będzie nieraz nam płatała figle.

Znacie zjawisko efektu potwierdzenia? Opiera się na tym, że nasza percepcja jest wybiorcza, nieświadomie przyjmujemy do wiadomości, tylko to co pasuje do naszego obrazu rzeczywistości. Myślisz, ze Ciebie to nie dotyczy? Uwierz mi, jeżeli nie jesteś przedstawicielem pozaziemskiej cywilizacji, na pewno posiadasz typowe ograniczenia psychologiczne dla gatunku homo sapiens.

Jak to wygląda w praktyce? Cóż, wystarczy spojrzeć na wciąż głośny problem fali migracji z Bliskiego Wschodu i terenów Afryki Północnej. Jedne media (zazwyczaj te uznawane za lewicowe) prezentują tylko fakty, przedstawiające migrantów jako ofiary wojny w Syrii, pomijając niemal w całości problem związany z emigrantami ekonomicznymi, socjalnymi czy gangami islamskimi, podszywających się pod uchodźców. Inne media (zazwyczaj te uznawane za prawicowe) z kolei zupełnie na odwrót przestawiając migrantów w złym świetle w kontekście terroryzmu, problemu z asymilacją czy z fundamentalizmem islamskim.

Zatem nie tylko jednak dostawcy informacji serwują nam tylko jedną stronę medalu, my sami odbiorcy słyszymy tylko to co chcemy usłyszeć. Bądźmy tego świadomi.

Ponadto zadajmy sobie sprawę z tego jaki jest nasz pogląd na świat? Czy jesteśmy optymistami czy pesymistami względem natury człowieka? Jakie wartości świeckie lub religijne są dla nas najważniejsze? Jakie są nasze preferencje polityczne? Czy są bardziej prawicowe czy lewicowe? W jakich obszarach bardziej, a jakich mniej? Czy bliżej nam do liberalizmu czy konserwatyzmu? Może do wartości socjaldemokratyczne czy chadeckich?

Znalezienie odpowiedzi na powyższe pytania, pomoże nam sobie uświadomić, dlaczego patrzymy na świat, tak czy inaczej oraz dlaczego właśnie w ten sposób interpretujemy rzeczywistość. Nabierzemy wówczas stosownego dystansu, zarówno do siebie i ocenianych przez nas wydarzeń.

To dopiero pierwszy krok, a niektórzy z was już mogą czuć zniechęcenie. Jeśli chcecie uzyskać rzetelne informacje, to nie mam dla Was dobrych wieści. Jeszcze wiele się natrudzicie! Niektórym z Was może się nie podobać, że zaprzeczam istnieniu obiektywnej rzeczywistości. Tak, stoję na straży poglądu, ile ludzi tyle prawd. Wiara lub niewiara w Jahwe, Allacha czy Boga Chrześcijan jest przykładem, że ludzie mają rożne opinie czy światopoglądy.

.

Krok drugi: kwestionuj!

.

Nie chodzi o to by wszystko z góry odrzucać. Po prostu zdrowy sceptycyzm jest fundamentem nauki. Nieraz byliśmy świadkami, jak jedne teorie upadają, zastępowane przez nowe lepiej wyjaśniające rzeczywistość. To samo warto stosować wobec przekazu medialnego. Zadawać pytania:

W jaki sposób są prezentowane informacje? Czy przedstawia jedną czy dwie strony medalu? Czy w jakiś sposób sugeruje, że słuszność leży po którejś, że stron? Kim jest ten, który relacjonuje tę wiadomość?

Przykład: Popularny prezenter Mariusz Max Kolonko na swoim wideoblogu, z hasłem „Mówię jak jest” https://www.youtube.com/watch?v=huRziABY2Y0 – komentując strzelaninę w San Bernadinio, jasno określa, która strona medalu jest słuszna. Padają jednoznaczne stwierdzenia typu: „broń jest dobra”, „liberalne media fałszują rzeczywistość”, „islam zabija”. Max Kolonko mówi „jak jest”, więc sugeruje iż, to prawda.

Zrozumcie mnie dobrze. Nie chodzi mi o to, że kwestionuje rzetelność Pana Mariusza Max Kolonko czy sugeruje, ze kłamie. Bo tak nie jest. Zwracam uwagę, ze prezenter ów jest człowiekiem i ma swój własny światopogląd oraz opinię, więc jest subiektywny. Jak my wszyscy. Traktuje swoje dziennikarstwo jak rodzaj misji: „posłannictwo prawdy”. Odbiorca otrzymuje więc gotowy pogląd na świat, a poglądy przeciwne są prezentowane jak twory upośledzone.

W tym punkcie ważne jest przede wszystkim myśleć za siebie. Nie przyjmować gotowych opinii. Nie chodzi o to, że jesteśmy najmądrzejsi, a inni nie maja bladego pojęcia o niczym. Po prostu zachować zdroworozsądkowy dystans wobec autorytetów, kwestionować, a nawet podjąć dyskusję opartą o merytoryczne argumenty. Zawsze możemy się czegoś nauczyć.

.

Krok trzeci: analizuj informacje pod kątem logicznym!

.

Warto zwracać uwagę na najdrobniejsze nawet szczegóły. Czy w informacjach jest zachowany związek przyczynowo-skutkowy? Wszystkie wydarzenia zachodzące w naszej rzeczywistości podlegają zasadzie akcja wywołuje reakcję. Np. wysokie podatki i koszty zatrudnienia prowadza do wzrostu bezrobocia, a to z kolei prowadzi do większego obciążenia budżetu państwa.

Warto dociekać także intencji podmiotów. Czy są logiczne, spójne, a co za tym idzie prawdopodobne?

Dobrym przykładem użycia logiki i kwestionowania będzie w mojej opinii polityka Niemiec wobec migrantów z Syrii.

1) Pierwszym powodem dla którym Niemcy przyjęli ponad milion migrantów, jest argument o podłożu moralnym „ofiarom wojny należy pomagać”. Jest to zgodne z ich deklaracjami. Z punktu widzenia realpolityk, zyski wizerunkowe na arenie międzynarodowej są istotne, ale jest to prawdopodobnie mniej ważny powód od punktu drugiego. Ponieważ na arenie międzynarodowej nie rządzi miłosierdzie i altruizm, tylko twardy interes narodowy.

2) Niemcy w obliczu kryzysu demograficznego potrzebują rak do pracy w ich fabrykach. Potrzebują taniej siły roboczej, a ponieważ z ich doświadczeń (odmiennych od Francji) wynika, że przybysze z bliskiego wschodu (z Turcji) doskonale się w tą kategorią wpisują. Mariusz Max Kolonko twierdzi nawet, że wolą przybyszów z Bliskiego Wschodu od emigrantów zarobkowych z Europy Środkowej, ponieważ potencjalnie łatwiej ich deportować.

3) Jedna z teorii spiskowych, że migranci są sprowadzani w celu wywołania zamieszek i niepokojów, co prowadzi do poczucia zagrożenia obywateli Niemiec. Konsekwencją będzie społeczna akceptacja ograniczenia wolności w imię bezpieczeństwa. Luką w tym rozumowaniu jest niewątpliwie fakt, że po pierwsze straty w ludziach, koszty materialne i polityczne są za duże oraz nie jest to eksperyment, który można łatwo kontrolować, jak w warunkach laboratoryjnych. Po drugie grozi utrata władzy przez obecnie rządzącą partię lewicową, na rzecz skrajnej, faszyzującej prawicy.

Do logiki należy również podchodzić z dystansem. Wielość możliwości nie zawsze pozwala nam dostrzec istotę rzeczy. Np. Andrzej zapuścił długą brodę. Ponieważ przypomina to zarost fundamentalistów islamskich można go podejrzewać, ze zamierza zostać terrorystą. To jest teoretyczna i logiczna możliwość, szczególnie jeżeli w przypływie wisielczego humoru będzie krzyczeć „Allachu Akbar!”. Ale tak naprawdę Andrzej zapuścił brodę, by podobać się swojej dziewczynie!

.

Krok czwarty: zdywersyfikuj źródła informacji!

.

Zasada portfela to złota zasada zwiększająca bezpieczeństwo inwestycji. Polega na ty że inwestujemy w kilka niezależnych od siebie przedsięwzięć. Stratę w jednej z nich pokrywa zysk z kolejnej. Podobnie należy zrobić jeżeli zależy nam na informacjach, mających odzwierciedlenie w rzeczywistości. Dlatego polecam Wam sformułować własne portfele wg. podobnego wzoru trzy niezależne opinie na ten sam temat. Ważne by na ten sam temat były co najmniej dwie strony medalu, a najlepiej trzy!

Oto moja propozycja:

1) Mainstremowe media, establishment medialny, salon- odnoszą się do serwisów informacyjnych największych stacji telewizyjnych w Polsce. Są to miedzy innymi Wiadomości w TVP, Fakty w TVN i Wydarzenia w Polsacie. Są dla mnie porównawczym punktem odniesienia dla pozostałych źródeł. Z uwagi na podpisanie małej ustawy medialnej przez Prezydenta RP Andrzeja Dudy, z tej grupy wkrótce prawdopodobnie wyłamie się TVP.

2) Media papierowe (opozycyjne lub z niemieckim kapitałem) – np Polityka, Newsweek- prasa prounijna i proniemiecka, wyraźnie optuje za PO i Nowoczesną. Silnie antyklerykalne. Żeby nie kupować, obserwuje fanpage. Podobna linia światopoglądowa jak w pkt.1

3) Media alternatywne, niepokorne- Uznawane za prawicowe serwisy internetowe wpolityce.pl i nieżależna.pl czy czasopismo wSieci. Są to media przyjazne PiS, podkresla się w nich znacznie polskiej historii i jej związków z kościołem katolickim.

4) Vlogerzy -Charyzmatyczny i czarujący Max Kolonko- były pracownik TVP. oraz Konrad Daniel prezenter PodziemnaTV na youtube. Słucha i ogłada się ich z przyjemnością, pomimo dość wyrazistych poglądów.

Z takiego portfela znajduje informacje na interesujące mnie wydarzenia. I po konfrontacji wyrabiam sobie opinię.

.

Na koniec apel

.

Interesuj się polityką! Patrz politykom na ręce. Rób coś czego, by nie chcieli. Zacznij autentyczny dialog miedzy osobami reprezentujący różne poglądy. Szukaj dziury w całym. Nie przyjmuj na wiarę wszystkiego, co Ci mówią w mediach. Uważaj, bo chcą one wykorzystać naszą skłonność do gotowego pakietu informacji wraz opinia, a nawet światopoglądem.

Możesz także przeczytać o mediach w Polsce opracowanie naukowe Bogusława Dobek – Ostrowska, Polski system medialny na rozdrożu. Media w polityce, polityka w mediach z Wydawnictwa Uniwersytetu Wrocławskiego.

Pluralizm medialny można odnaleźć w Internecie. Czuwaj, bo znajdą się tacy, co będą chcieli go cenzurować, czy nawet zamykać niezależnych vlogerów.

——————————

Autor: Łukasz Lewicki
Źródło obrazka i ikony wpisu: PhotoAtelier via Foter.com / CC BY
2016-01-18T17:41:27+00:00 Styczeń 13th, 2016|Świadomy Obywatel|
//